Katarzyna

prawnik kanonista z wykształcenia i z zamiłowania również:)

Po przepracowaniu kilku lat w Metropolitalnym Sądzie Warszawskim postanowiła założyć bloga www.poradykanoniczne.pl. Poprzez niego pragnie przybliżyć zasady panujące w Kościele Katolickim. Indywidualnie również udzieli porad kanonicznych, po wcześniejszym umówieniu się na spotkanie, w zakładce

 

W czerwcu tego roku, zadzwonił do mnie dziennikarz z Gazety Wyborczej z prośbą o pomoc przy napisaniu "poradnika" dla osób starających się o rozpoczęcie procesu kościelnego o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Wywiązała się dość długa rozmowa dotycząca nie tylko tego, co miałoby się w nim znaleźć, ale także tego, jaki kształt miałby przyjąć ten artykuł oraz w jakim zakresie miałabym się wypowiedzieć na temat procesów kościelnych. Od słowa do słowa, przez pomysł do szkicu pojawił się ten oto poradnik.

Zapraszam do zapoznania się!

http://wyborcza.biz

Zapraszam do zapoznania się z wywiadem dotyczącym mojej pracy jako adwokata kościelnego, a także o procedurach sądowych w procesie kościelnym o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Przypominam w nim również o błędnych nazwach kreowanych przez media, jak "rozwód kościelny" i "unieważnienie małżeństwa" i wyjaśniam kwestię różnic między rozwodem a stwierdzeniem nieważności małżeństwa.

Wywiad ten jest mi bliski, gdyż mówię w nim również o sobie :)

Gdy poznałam Panią Kingę Mierzyńską, założycielkę bloga prawniczego "Inspiracja dla prawnika", nigdy nie przypuszczałam, że spontaniczne spotkanie i umówienie się na późne śniadanie w jednej z warszawskich kawiarni przy pl. Zbawiciela zapoczątkuje przyjaźń.

Początkowo spotkanie dotyczyło tylko i wyłącznie omówienia spraw związanych z wywiadem, by następnie mogło przerodzić się we wczesny lunch z przyjaciółką :)

https://inspiracjadlaprawnika.blogspot.com/2019/06/jak-wyglada-zawod-adwokata-koscielnego


Na grupie „Rozwód kościelny, porady kanoniczne i proces małżeński w Sądach Biskupich”, którą prowadzę, zadałam pytanie dlaczego rozpoczęcie procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa odkłada się na bliżej nieokreślone "jutro"?

Tak, jak się tego spodziewałam większość odpowiedzi wiązała się z obawą przed wysokimi kosztami i tylko nieliczne z nich zwróciły uwagę na inny aspekt całego przedsięwzięcia.

Gdy człowiek jest sponiewierany przez sąd cywilny i przez rozprawy rozwodowo-alimentacyjne, to po prostu nie ma ochoty ponownie wracać do wydarzeń, które osobom zainteresowanym nierzadko kojarzą się z życiową traumą. W naszej kulturze społecznej rozwód jest traktowany na równi z odniesieniem porażki i dlatego uważam, że jest bardzo prawdopodobne, że wiele osób odkłada tę decyzję z obawy przed opinią innych. Kolejnymi powodami, którymi się kierują, by odłożyć decyzję o wszczęciu procesu kościelnego, jest chęć odpoczynku. Zarówno psychicznego, jak i fizycznego. Każdy z nas ma swoją wrażliwość i każdy z nas różnie reaguje na takie same sytuacje. Niektórzy idą jak burza i zadaniowo podchodzą do tematu, inni z kolei czekają aż dojdą do wewnętrznej równowagi ze sobą.

I o ile rozumiem, że na wszystko jest czas i nie należy zabierać się za wszystko naraz, to jednak proces kościelny jest procesem opartym na dowodzeniu. I dlatego zawsze będę powtarzać, by pisać skargi powodowe póki świadkowie jeszcze żyją. Zwlekając z tą decyzją można doprowadzić do sytuacji, w której powołanie jakiegokolwiek świadka będzie w zasadzie niemożliwe, gdyż albo będzie miał problemy z pamięcią albo nie będzie go już pośród żywych. Niestety

Copyrights © 2014 - 2020 PORADY KANONICZNE Katarzyna Magnuszewska, Warszawa, NIP: 5222605195, poradykanoniczne.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.